Olkusz MOK – Grymasy Królewny Kasi

DSCF1860Ani rodzice, ani narzeczony, a później mąż, nie potrafili skłonić Królewny Kasi do grzecznego wobec innych zachowania. Nie mówiąc już o właściwym odżywianiu, codziennej gimnastyce, słowem dbaniu o zdrowie. Potrafiła tylko na wszystko narzekać i wszystkim robić na przekór. Aż do wizyty w olkuskim Miejskim Domu Kultury, gdzie tutejsze dzieci z pomocą baśniowego Tygryska zmieniły Królewnę Kasię nie do poznania.

To było już trzecie w trakcie tych wakacji spotkanie najmłodszych olkuskich miłośników sztuki dramatycznej z aktorami Teatru Edukacji i Profilaktyki „Maska”. W środę 12 sierpnia na widowni zasiadło ponad 90. dzieci wraz z towarzyszącymi im mamami, tatusiami, babciami. Dla stałych bywalców spektakli „Maski” nie było zaskoczeniem, że przed spektaklem zostali przez jedną z występujących mile powitani i wprowadzeni w treść sztuki. Jak zawsze wstęp ten był też okazją do uwrażliwienia dzieci na zasady zachowania się obowiązujące w teatrze. I tak jak podczas poprzednich spotkań, maluchom nie trzeba było przypominać o tym, by nie szeleściły papierkami od cukierków, nie rozmawiały i nie przeszkadzały innym.DSCF1853

W trakcie spektaklu z rozmawianiem nie było do końca tak, jak teoretycznie być powinno. Głosy z widowni pojawiały się, lecz za sprawą aktorek, które zachęcały małych widzów do włączania się w to, co działo się na scenie. Dzieci ochoczo oceniały zachowania Królewny Kasi, podpowiadały jej jak powinna postąpić, gdy sama nie była pewna co począć. Nie trzeba też było długo namawiać ich do wejścia na scenę. Jeden z chłopców wcielił się w rolę Księcia, którego oświadczyny przyjęła Królewna Kasia, a w innym fragmencie sztuki dwie dziewczynki wykonywały z aktorkami gimnastyczne ćwiczenia.

Wszystko to, przy aktywnej pomocy Tygryska przysłanego do Królewny Kasi przez Dobrą Wróżkę, doprowadziło do szczęśliwego zakończenia. Przede wszystkim grymaśna i niegrzeczna arystokratka nauczyła się wreszcie używać trzy magiczne słowa: proszę, przepraszam, dziękuję. Polubiła też owoce i warzywa oraz codzienną gimnastykę. Sukces ów dzieci nagrodziły gromkimi brawami. Czar sceny silnie na maluchy podziałał. O tym najlepiej świadczy fakt, iż przy okazji tego spektaklu pani pracująca w MOK składała wyjaśnienia dotyczące działalności Sekcji Teatralnej. Być może niektórych spośród obecnych małych widzów będziemy mieli okazję oglądać kiedyś na scenie.

DSCF1852DSCF1884